Recenzja z wystawy Karoliny Antosz

Recenzja z wystawy Karoliny Antosz

Podziel się:

06.2020 w galerii „Ratusz” GDK odbył się po dłuższej przerwie wernisaż Karoliny Antosz. Ze względu na ograniczenie wynikające z pandemii, na wernisażu mogła być tylko określona ilość osób. Ale nawet w tym czasie nie zabrakło akcentu muzycznego. Pod tym względem mogliśmy jak zawsze liczyć na pomoc multiinstumentalisty Marka Kotowicza, który uświetnił ten wieczór wspaniałą muzyką. Sama artystka zaprezentowała trzy cykle obrazów.

Pierwszy cykl to dużoformatowe, abstrakcyjne obrazy przeważnie utrzymane w chłodnej, niebieskiej kolorystyce z odważnymi akcentami czerwieni. Dowolność interpretacyjna tych dzieł pozostawia duże pole popisu dla wyobraźni odbiorcy. W tym cyklu artystka nie stroni od mieszania technik. Chociaż większość prac została wykonana w technice olejne, można zauważyć, także elementy kolażu i asamblażu. W ten sposób uzyskane reliefowe faktury nadają obrazom jeszcze większą przestrzeń.

Drugi cykl można by było nazwać fantastycznym. Te obrazy to jakby gwiezdne wrota do tajemniczych światów. Artystka wprowadza nas w nadrealne, wyimaginowane pejzaże z elementami antycznej architektury.

Na trzeci cykl składają się przede wszystkim kompozycje kwiatowe, które jak się dało zauważyć najbardziej przyciągały wzrok zwiedzających. I trudno się dziwić, gdyż polne maki i chabry namalowane zostały w sposób lekki i zwiewny z dużym wyczuciem kolorystycznym. Wystawę można obejrzeć do końca lipca.

Zapraszamy!

Przewiń do góry