Trudno było powstrzymać się od śmiechu

Na scenie samodzielnie występuje od dwudziestu lat. Szybko wypracował sobie markę, po którą sięga się bez zastanowienia.

 Mogliśmy się o tym przekonać w sobotę, 1 lutego, patrząc na frekwencję na hali sportowej ZSLiT, gdzie ze swoim programem wystąpił Marcin Daniec. Podczas swojego dwugodzinnego występu, jeden z najbardziej popularnych polskich satyryków kabaretowych, wcielił się w przeróżne postacie, naśladując i przejaskrawiając ich cechy w taki sposób, że trudno było powstrzymać się od śmiechu. W swoim stylu podsumował choćby telewizyjne programy kulinarne i taneczne oraz organizację Euro 2012. Oczywiście dostało się także politykom i celebrytom. Nie zabrakło także M. Dańca w roli górala z charakterystyczną swadą punktującego rzeczywistość. W repertuarze artysty znalazły się również piosenki, które skłaniały do refleksji. M. Daniec, jak to ma w zwyczaju, przez całe swoje show miał świetny kontakt z publicznością, która w trakcie programu była często zaczepiana i zagadywana, stając się częścią programu i tym samym wpływając na jego przebieg. Zresztą kiedyś M. Daniec zdradził w jednym z wywiadów, że większość tego, co widzimy na scenie, to improwizacja, dlatego każdy występ, choć zarys ma ten sam, jest całkiem inny. To też pokazuje jego klasę.

Dodaj komentarz